Dziś jest: niedziela, 18 kwietnia 2021

/

Bonusy Bez Wpłaty:

Legalni bukmacherzy oferujący bonus bez wpłaty (za samą rejestrację). Kliknij tutaj!

Typy bukmacherskie (tenis) na 26 stycznia 2020 – maders

Typuje: maders

ATP Challenger Rennes, turniej debla
Antonio Sancic / Tristian Weissborn – Teimuraz Gabashvili / Lukas Lacko 1
– kurs ok. 1.60, bukmacherzy: STS – 1.60, Forbet – 1.57, Betfan – 1.61
– prawdopodobna godzina rozpoczęcia meczu: 13:00

ATP Challenger Rennes, turniej singla
James Ward – Arthur Rinderknech 1
– kurs ok. 2.09, bukmacherzy: STS – 2.10. Forbet – 2.09, Betfan – 2.09
– prawdopodobna godzina rozpoczęcia meczu: 15:00

Łączny kurs tego kuponu u niektórych bukmacherów:
Betfan: 1.61 x 2.09 = 3.36
STS: 1.60 x 2.10 = 3.36
Forbet: 1.57 x 2.09 = 3.28

Analiza typowanych meczów

Antonio Sancic / Tristian Weissborn – Teimuraz Gabashvili / Lukas Lacko

Antonio Sancic i Tristian Weissborn to bez wątpienia lepszy duet, niż ich niedzielni rywale – Teimuraz Gabashvili i Lukas Lacko – co do tego nie ma jakichkolwiek wątpliwości. Czy w parze, czy indywidualnie – Chorwat i Austriak mają zdecydowanie większy deblowy warsztat. Gabashvili i Lacko to nieźli singliści, ale w deblu nigdy nie osiągali wybitnych rezultatów. Rosjanin w ostatnim czasie nieźle radzi sobie w grze podwójnej, ale Lacko, pomimo wielu lat spędzonych w tourze, to prawdziwy „świeżak” w tych rozgrywkach. Najlepszym tego potwierdzeniem jest jego ujemny bilans – 77 wygranych spotkań i 113 porażek. Gabashvili oraz Lacko w Rennes doszli do finału, ale po drodze nie grali z parami złożonych z typowych deblistów – dopiero teraz czeka ich takie starcie i nie przewiduje im powodzenia.

James Ward – Arthur Rinderknech

James Ward po wielu perturbacjach zdrowotnych znów próbuje wrócić do chociażby niezłej gry i w Rennes potwierdza, że wciąż go na to stać. Reprezentant Wielkiej Brytanii rozgrywa świetny tydzień – rozegrał już pięć spotkań, co bardzo dobrze wpływa na jego rytm meczowy, bo mu potrzeba jak największej ilości minut spędzonych na korcie. Po Wardzie wciąż nie wiadomo, czego można się spodziewać w dłuższym okresie, ale fakt, że faworytem w finale jest Arthur Rinderknech, jest dla mnie swego rodzaju zaskoczeniem. Dla Francuza to pierwszy finał, wcześniej na poziomie ATP Challenger nawet nie zbliżył się do takich rezultatów. Owszem, jest na fali, ubiegły sezon zakończył serią w Futuresach, ale tutaj presja będzie zdecydowanie większa, a umiejętność radzenia sobie z nią, którą posiada Ward, może okazać się kluczowa.

Komentarze