Dziś jest: 6 grudnia 2023

/

Bonusy Bez Depozytu:

Legalni bukmacherzy oferują bonus bez wpłaty (za samą rejestrację). Sprawdź!

Bukmacher.ooo

UFC. Jak działa największa organizacja MMA na świecie?

UFC: Clay Guida vs. Marcus Aurelio
Źródło: commons.wikimedia.org / Autor: Lee Brimelow

Ultimate Fighting Championship, czyli w skrócie UFC. Największa organizacja MMA na świecie ma swoich fanów w każdym zakątku globu, a najlepsi zawodnicy marzą o podpisaniu z nią kontraktu. Pas mistrzowski UFC waży dziś w świecie MMA najwięcej. Kiedy i jak powstała organizacja? Jak działa? Zapraszamy na podróż śladami UFC od jej początku, po czasy zyskania statusu królów MMA.

Początki

UFC założono w 1993 roku. Z początku organizacja nie stawiała w sensie dosłownym na konfrontacje w MMA, bo mało kto jeszcze słyszał o takiej dyscyplinie sportu. Można jednak stwierdzić, że samo stwierdzenie MMA, czyli mixed martial arts, mocno związane jest właśnie z UFC. Początkowo organizatorzy, Art Davie oraz Rorion Gracie, chcieli zestawiać ze sobą najlepszych zawodników z różnych, powszechnie znanych sztuk walki. Podczas pierwszej gali UFC rywalizowali ze sobą m.in. przedstawiciele savate, kickboxingu, boksu, sumo, zapasów czy jiu-jitsu. Reguły? Praktycznie ich nie było, poza oczywistymi zakazami wkładania palców do oczu i gryzienia przeciwnika. O wygranej decydowały nokauty lub zakończenie walki poddaniami. Nie było sędziów punktowych.

Taka, brutalna ale i widowiskowa formuła, pozwoliła zyskać UFC sporą rzeszę fanów w Stanach Zjednoczonych. Choć równie mocne było lobby przeciwników, którzy chcieli zakazać tego typu gal w USA. Dlatego też federacja szukała dla siebie nowych pomysłów i rozwiązań, które z jednej strony pozwolą rozwijać dalej markę UFC, a z drugiej pozbawią argumentów tych, którzy deprecjonowali sportową stronę wydarzenia i chcieli przypiąć mu łatkę wydarzenia nastawionego wyłącznie na brutalność.

Z czasem UFC zaczęło zatem ewoluować. Kluczowymi momentami w początkach federacji było wprowadzenie prawa do zatrzymania walki przez sędziego (od gali UFC 3), wprowadzenie kategorii wagowych (od gali UFC 12) a także stopniowe wprowadzanie zmian w zasadach toczenia pojedynków. Zabroniono najbardziej kontrowersyjnych zachowań, jak choćby kopanie leżącego przeciwnika w głowę, ataki głową czy też wprowadzono obowiązkowe korzystanie z rękawic podczas walki.

To sprawiło, że gale UFC stały się po prostu rywalizacją na zasadach MMA. Popularność dyscypliny, a co za tym idzie całej federacji, zaczęła rosnąć. Jednak na ekspansję poza kraje Ameryki Północnej czas miał dopiero nadejść.

Nowe otwarcie

Osobą najbardziej kojarzoną z federacją UFC jest Dana White, który jednak trafił do organizacji dopiero w 2001 roku. Wówczas UFC popadło w problemy finansowe, a brak rozwoju poza granicami USA mocno wpływał na to, że federacji groziło nawet bankructwo. White postanowił to wykorzystać i przejąć podupadający biznes. Za pośrednictwem spółki Zuffa, którą tworzyli biznesowi partnerzy White’a Lorenzo i Frank Feritta, udało się nabyć UFC za cenę około dwóch milionów dolarów. Chociaż do samego Dany White’a trafiło zaledwie 10% akcji w UFC, to otrzymał on ważną funkcję prezydenta federacji.

Jednym z pomysłów nowego prezydenta UFC było stworzenie programu w stylu reality show, gdzie zawodnicy mieli rywalizować o kontrakt w federacji. Swoją wizję Dana White wprowadził w życie i tak powstało show „The Ultimate Fighter”, które można uznać za jeden z kamieni milowych w rozwoju federacji. Emisja programu wpłynęła mocno na popularność MMA w Stanach Zjednoczonych, a przy tym pozwoliła zyskać rozgłos samej federacji UFC. Globalnie nadal UFC było w cieniu japońskiej organizacji Pride, ale to także miało za jakiś czas się zmienić. I spora widownia telewizyjnego programu była jednym ze sporych atutów po stronie amerykańskiej UFC.

Ostatecznie kluczowym momentem w rozwoju UFC był rok 2006. Pride straciło intratny kontrakt telewizyjny, co wykorzystała federacja UFC, która zaczęła oferować coraz lepsze pieniądze zawodnikom i tym samym ściągała najlepszych fighterów podpisując z nimi kontrakty na wyłączność. W kolejnym roku Pride zostało nawet przejęte przez spółkę Zuffa, która to wciąż była właścicielem UFC. Przejęć mniejszych organizacji było zresztą więcej, a większość z nich została wcielana w skład rosnącej rodziny Ultimate Fighting Championship. Co za tym idzie, UFC nie tylko było w stanie z konkurencji uczynić własny produkt, ale także przejmowało kontrakty zawodników, powiększając własną ekipę o potencjalnie nowych, wiodących fighterów i fighterki.

Od tego czasu UFC stało się najpotężniejszą organizacją MMA na świecie. Można nawet stwierdzić, że tam gdzie rosło zainteresowanie MMA, tam od razu pojawiało się UFC i odwrotnie. Już w 2016 roku spółka Zuffa sprzedała organizację za cztery miliardy dolarów William Morris Endeavor Entertainment. Chociaż UFC zmieniła właściciela, to Dana White zapewnił sobie procent udziałów w przyszłych zyskach federacji a także status prezydenta do co najmniej 2019 roku. Na tej funkcji pozostał zresztą znacznie dłużej, co dziwić nie powinno, bowiem rozwój UFC stale następował.

UFC – gale i zasady

Organizacja UFC zaczęła wyznaczać trendy dla całego MMA. Numerowane gale, stały cykl działania, podział na kategorie wagowe czy szereg innych działań – to wszystko na przestrzeni lat w MMA świetnie wypracowało właśnie UFC.

Standardem podczas gal UFC jest walka w trzech, pięciominutowych rundach. Walki mistrzowskie, a także walki wieczoru na kolejnych galach, odbywają się na dystansie pięciu rund. Pomiędzy każdą z rund jest minutowa przerwa.

Zwycięzca każdej walki może być wyłoniony na kilka sposobów: poddanie, nokaut, nokaut techniczny, dyskwalifikacja lub poprzez decyzję punktową, jeśli starcie odbyło się na pełnym dystansie.

Zasady wypracowane przez federację UFC, które w większości – z małymi jednak wyjątkami – są stosowane w całym świecie MMA, to choćby kwestia przepisów regulujących zakazane techniki. Gracze nie mogą rzecz jasna gryźć, pluć, wkładać palców w oczy i inne drażliwe miejsca. Ponadto zakazane są wszelkie formy ataków po sygnalizacji sędziego czy też gongu oznaczającego przerwę. Nie można też m.ni. ciągnąć za włosy czy atakować bezpośrednim ciosem w tył głowy lub krocze. Ponadto przepisy zabraniają, tak jak w większości federacji MMA, łapać się siatki. Charakterystyczny dla UFC jest zresztą kształt klatki, w której rywalizują zawodnicy. To ośmiokątna klatka zwana oktagonem, która ma określone wymiary.

UFC ma zresztą zasady dotyczące nie tylko samej walki, ale też organizacji eventów. Najbardziej prestiżowe są tzw. numerowane gale UFC. Ponadto odbywają się dodatkowe imprezy, jak choćby UFC Fight Night, gdzie zazwyczaj startują mniej popularni zawodnicy. Wszystkie organizowane przez federację wydarzenia można oglądać na dedykowanej platformie UFC Fight Pass. Transmisje dostępne są również na lokalnych rynkach, na podstawie praw transmisyjnych zawartych przez konkretne telewizje z włodarzami organizacji. Gale UFC organizowane są przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, ale nie tylko. Federacja wielokrotnie wychodziła do swoich fanów poza granicami USA. UFC zawitało również do Polski.

Legendy UFC

UFC to najbardziej prestiżowa, największa i najbardziej znana oraz dochodowa federacja MMA na świecie. Nie dziwi zatem, że w jej historii przewinęła się tu cała śmietanka zawodników, a niektórzy z nich to już prawdziwe legendy UFC. Kogo można zaliczyć do tego grona? Jest pewnie wielu takich zawodników, a wśród nich wystarczy wspomnieć choćby takie nazwiska jak:

Royce Gracie – być może w świadomości części kibiców nazwisko Royce Gracie nie mówi wiele, ale tak naprawdę to od niego wszystko się zaczęło. To prawdziwy prekursor i promotor MMA, który triumfował podczas gal UFC 1, UFC 2 i UFC 4, gdy zawody toczyły się jeszcze w formie turniejowej. Royce Gracie wywodził się z brazylijskiego jiu-jitsu, co w przyszłości miało być jedną z wiodących dróg dla wielkich zawodników MMA. Niewątpliwa legenda całej dyscypliny. Członek Hall of Fame UFC.

Tito Ortiz – kolejnym zawodnikiem z wczesnej ery federacji UFC, który również znalazł się w galerii sław, jest Tito Ortiz. Fighter zadebiutował w turnieju podczas UFC 13. Tito Ortiz zdobywał pas kategorii półciężkiej UFC, był także trenerem w programie The Ultimate Fighter, który istotnie wpłynął na popularyzację MMA i federacji UFC.

Ronda Rousey – jeśli ktoś wpłynął wydatnie na postrzeganie kobiet w MMA, to była to z pewnością Ronda Rousey. Zawodniczka sześciokrotnie broniła pas mistrzowski w kategorii koguciej, a poza działalnością sportową zasłynęła także jako aktorka. Jednak to jej przygoda z UFC uczyniła z niej prawdziwą gwiazdę. „Rowdy” jest też brązową medalistką Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w Judo. Jej droga pokazała, że do MMA mogą trafić zawodnicy, którzy mieli już sukcesy w innych dyscyplinach i to nawet na poziomie olimpijskim.

Jon Jones – kolejną legendą federacji UFC jest bez wątpienia Jon Jones. W federacji zadebiutował w 2008 roku i szybko zdobył spore uznanie wśród fanów MMA, którzy do dziś umieszczają Jona Jonesa w czołówce najlepszych zawodników w historii całej dyscypliny. W 29 zawodowych walkach zanotował tylko jedną porażkę, a jedną jego walkę uznaną za nieodbytą. Kontrowersje wokół Jona Jonesa wzbudził pozytywny wynik testu antydopingowego, który doprowadził do anulowania jego starcia z Danielem Cormierem. Trzeba jednak zaznaczyć, że w MMA problem dopingu przez wiele lat nie był ściśle monitorowany, a większość zawodników nie szczędziło sobie wspomagania.

Anderson Silva –  pierwszy zawodnik w historii UFC, który dziesięciokrotnie sięgał po pas mistrzowski. W MMA stoczył aż 46 walk z czego 34 wygrał. Jeden z najwybitniejszych zawodników w wadze średniej, który wielokrotnie był punktem odniesienia dla wszystkich pretendentów do czołówki. W UFC królował w latach 2006 – 2013.

Conor McGregor – w nowożytnej historii UFC na pewno najbardziej znany i pewnie jeden z najbardziej barwnych zawodników. Irlandczyk przez część obserwatorów uważany za zawodnika kompletnego, a przez innych traktowany bardziej jako celebryta, który mógł w MMA osiągnąć jeszcze więcej. Nie da jednak ukryć, że w pewnym momencie był motorem napędowym organizacji.

Chabib Nurmagomiedow – niepokonany w 29 zawodowych walkach w MMA. Niekwestionowany mistrz, którego walka z Conorem McGregorem biła rekordy popularności, a według danych transmisja ich walki w Pay Per View przekroczyła dwa miliony sprzedanych subskrypcji. Dagestańczyk pod szyldem UFC stoczył 13 pojedynków. Będąc na samym szczycie zdecydował się na zakończenie kariery, chociaż Dana White miał oferować mu lukratywny kontrakt na kolejną walkę.

Polacy w UFC

Dla federacji UFC swoje walki toczyło już wielu zawodników z Polski, którzy radzili sobie ze zmiennym szczęściem. Część z nich zapisała mocne karty w historii organizacji, natomiast dla innych było to mocne zderzenie ze światem najlepszych zawodników MMA.

Wśród polskich legend organizacji na pewno trzeba wymienić dwa nazwiska – Joanna Jędrzejczyk oraz Jan Błachowicz. To pierwsza zawodniczka i pierwszy zawodnik z Polski, którzy zdobywali pasy mistrzowskie federacji UFC.

Joanna Jędrzejczyk dodatkowo pochwalić się nagrodą prestiżowego magazynu „Figthers Only” za walkę roku, którą stoczyła z Weili Zhang podczas UFC 248.

Ponadto dla federacji UFC walczyli m.in. Mateusz Gamrot, Karolina Kowalkiewicz, Marcin Tybura, Michał Oleksiejczuk, Krzysztof Jotko, Marcin Held, Tomasz Drwal, Daniel Stasiak i wielu innych.