San Marino – Polska. Rozgrzewka przed Anglią

Piłkarze reprezentacji Polski podczas treningu w Serravalle przed meczem z San Marino, 4 września 2021
Autor: Leszek Szymański, Źródło: PAP, Dostawca: PAP

Wynik lepszy niż gra. To powszechna opinia wśród ekspertów oceniających spotkanie z Albanią. Długimi fragmentami to goście dominowali na boisku i gdyby nie duża dawka szczęścia oraz geniusz Roberta Lewandowskiego, wynik mógłby być zdecydowanie inny. Finalnie nasi piłkarze zaprezentowali zabójczą skuteczność i niemal każdy strzał w kierunku bramki kończył się w siatce. Spotkanie z San Marino będzie przetarciem przed najtrudniejszym wyzwaniem tej jesieni, a więc meczem z Anglikami. Bukmacherzy, co nie powinno dziwić, zapowiadają grad bramek, ale zlekceważenie maluczkich może się źle skończyć. Przekonywaliśmy się o tym wielokrotnie. Starsi kibice pamiętają mecz z 1993 roku, kiedy wygraliśmy z amatorami ledwie 1:0, a uratował nas gol Furtoka strzelony ręką. Ci nieco młodsi mogą mieć w pamięci kadrę Bońka i męki zakończone wynikiem 2:0 albo eliminacje do mistrzostw świata w Brazylii i sensacyjny początek z obronionym przez Łukasza Fabiańskiego rzutem karnym.

Problemy w każdej formacji

Trudno oczekiwać, że San Marino może stawić skuteczny opór, nawet biorąc pod uwagę problemy dręczące polską kadrę, ale nie sposób nie zauważyć, że te są naprawdę poważne, a mecz z Albanią tylko je uwypuklił. Spokoju nie mamy nawet w bramce, bo bramkarze w ostatnich tygodniach nie błyszczą wysoką formą, a karierę reprezentacyjną zakończył Łukasz Fabiański. Nasz blok defensywny pozostawia wiele do życzenia. Każde zagranie pomiędzy obrońców oznacza pożar pod bramką Szczęsnego. Wahadłowi nie dają tyle, ile oczekiwać można od zawodników grających na tej pozycji. Nie funkcjonują w defensywie, a w ofensywie nie wnoszą zbyt wiele. W środku pola brakuje zarówno agresji i skutecznego pressingu, jak i kreacji i utrzymania się przy piłce. Właściwie tylko do napastników nie musimy mieć pretensji. Lewandowski to klasa sama w sobie i niesie na plecach całą kadrę, a debiutujący Buksa pokazał się z bardzo dobrej strony.

Czy Lewy zagra

Wbrew pozorom jest to dość istotne pytanie. Wciąż pamiętamy mecz z Andorą, kiedy Robert Lewandowski doznał kontuzji wykluczającej go z meczu z Anglią. Dzisiaj sytuację mamy analogiczną. Gramy z zespołem, z którym wygrać powinna ekipa złożona nawet z zawodników z ekstraklasy, a za klika dni czeka nas niezwykle istotny mecz z Anglią. Czy w tych okolicznościach Robert Lewandowski zdecyduje się zagrać z San Marino? Biorąc pod uwagę jego pazerność na bramki i chęć pokonywania kolejnych barier, można być pewnym, że kilkadziesiąt minut w tym meczu dostanie. A zważając na formę prezentowaną w ostatnich meczach i średnią goli zdobywanych w kadrze Sousy, spodziewałbym się, że nie raz znajdzie drogę do siatki rywali z Półwyspu Apenińskiego.

Liczba goli 5.5 – kursy bukmachera STS:
poniżej – 2.00, powyżej – 1.80,

Handicap San Marino – Polska (-5.5) – kursy bukmachera STS:
San Marino – 2.00, Polska – 1.75,

Robert Lewandowski strzeli co najmniej dwa gole – kursy bukmachera STS:
TAK – 1.85,

Robert Lewandowski strzeli co najmniej trzy gole – kursy bukmachera STS:
TAK – 3.50,

Czekamy na grad goli

San Marino ostatnio nie potrafiło się skutecznie przeciwstawić nawet Andorze, która wygrała 2:0, choć mogło być zdecydowanie wyżej. Zespół naszej klasy powinien tylko zastanawiać się nad rozmiarami wygranej. Trudno oczekiwać pobicia rekordowej wygranej 10:0, ale 5 bramek powinno być granicą przyzwoitości.

Kursy bukmacherskie na mecz San Marino – Polska:

Betfan: San Marino – 51.00, remis – 26.00, Polska – 1.01
STS: San Marino – 50.00, remis – 26.00, Polska – 1.01
Fortuna: San Marino – 60.00, remis – 30.00, Polska – 1.01
Etoto: San Marino – 60.00, remis – 30.00, Polska – 1.01
Superbet: San Marino – 52.50, remis – 23.00, Polska – 1.01
Fuksiarz: San Marino – 50.00, remis – 26.00, Polska – 1.01
eWinner: San Marino – 65.00, remis – 20.00, Polska – 1.01
NobleBet: San Marino – 110.00, remis – 32.00, Polska – 1.01
Totalbet: San Marino – 60.00, remis – 30.00, Polska – 1.01
Betclic: San Marino – 50.00, remis – 26.00, Polska – 1.01
LVBet: San Marino – 40.00, remis – 21.00, Polska – 1.02

San Marino – Polska. Kiedy mecz? Gdzie oglądać?

Mecz w niedzielę, 5 września. Początek o godzinie 20:45. Transmisja w TVP1 i TVP Sport.

Przypominamy, że bezpłatne transmisje wielu wydarzeń sportowych (m.in. Ekstraklasa, La Liga, Bundesliga, Serie A, Ligue 1, Wimbledon, Roland Garros, US Open, Australian Open i wiele więcej) można też oglądać na stronach legalnych firm bukmacherskich. Transmisje są bardzo wysokiej jakości, a dostęp do nich jest bezpłatny i całkowicie legalny. Jest to ciekawa alternatywa dla płatnych kanałów telewizyjnych. Informacje o tym jakie wydarzenia transmitują poszczególni bukmacherzy znajdziesz tutaj: TRANSMISJE SPORTOWE NA STRONACH BUKMACHERÓW.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *