Burnley – Liverpool. The Reds w walce o top 4

Reakcja Mohameda Salaha po stracie gola w meczu z Manchesterem, 13 maja 2021
PAP/PA

Niezwykle emocjonująca jest końcówka sezonu w wykonaniu podopiecznych Jurgena Kloppa. Najpierw odwrócili losy hitowego spotkania z Manchesterem United i zwyciężyli 4:2. A w ostatniej kolejce w niezwykłych okolicznościach pokonali West Bromwich, który w przyszłym sezonie zagra w Championship. Bramka zdobyta przez Alissona Beckera w 95 minucie tego meczu przejdzie do historii, o ile na ostatniej prostej Liverpoolowi uda się wedrzeć do czołowej czwórki i zagrać w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów. Biorąc pod uwagę klasę Liverpoolu i przedsezonowe przewidywania bukmacherów, którzy wskazywali go jako jednego z trzech faworytów w walce o tytuł, brak miejsca w top 4 będzie ogromną sensacją.

Trudny sezon

Dla obu ekip był to niezwykle trudny sezon. The Reds borykało się z problemami kadrowymi, które dotknęły zwłaszcza linię defensywy. Niemal cały sezon stracił Van Dijk, który w spotkaniu z Evertonem doznał uszkodzenia więzadeł w kolanie. Uraz spowodował bramkarz Evertonu Jordan Pickford, bardzo niefortunnie upadając na nogi Holendra. Kolejny stracony sezon zaliczył też Joel Matip, a więc drugi z podstawowych stoperów Liverpoolu. Jakby tego było mało, od listopada nie grał również Joe Gomez. Strata trzech najlepszych stoperów, a przede wszystkim strata Van Dijka, czyli jednego z czołowych obrońców na świecie, to byłoby za dużo dla każdej drużyny. Ratowanie sezonu Kabakiem, który grał w przeciętnym Schalke i Phillipsem, który poprzedni sezon spędził w 2 Bundeslidze nie mogło zwiastować niczego dobrego. Problemy w defensywie odbijały się na ataku, bowiem zespół nie był już tak skonsolidowany i nie potrafił „zabijać” przeciwników wysokim pressingiem. Salah nie był już tak zabójczo skuteczny, niewiele strzelali Mane i Firminho, a Alissonowi przydarzały się bardzo słabe występy. To wszystko spowodowało, że Liverpool odpadł z Ligi Mistrzów, a w Premier League notował serie wpadek i do końca musi walczyć o udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów.

10 miejsce Burnley w poprzednim sezonie chyba też rozbudziło apetyty przed kolejną batalią. Jednak w przeciwieństwie do sezonu 19/20, w obecnym zawodnicy kierowani przez Dyche’a nie prezentowali się już tak solidnie i właściwie przez cały sezon zaplątani byli w walkę o utrzymanie. Dzisiaj już są pewni ligowego bytu, aczkolwiek brak presji nie spowodował, że nagle zaczęli prezentować się lepiej, czemu dali wyraz w przegranym 0:4 meczu z Leeds.

Liverpool strzeli co najmniej 3 bramki – kursy bukmachera STS
TAK – 1.85, NIE – 1.89,

Salah strzeli gola – kursy bukmachera STS
TAK – 1.55,

Czy Liverpool przejedzie się po rywalach?

Bukmacherzy nie mają wątpliwości, że Liverpool przyjeżdża jak po swoje i nie dają gospodarzom szans na osiągnięcie dobrego rezultatu. Goście będący „na musiku” i zdeterminowani by wysiłek ostatnich kolejek nie poszedł na marne, będą chcieli wygrać wyraźnie i w dobrym stylu. Tym bardziej, że wczorajsza porażka Leicester z Chelsea spowodowała, że już dzisiaj The Reds mogą się zrównać punktami z Lisami. Dzisiejsze spotkanie to również dla Liverpoolu okazja do rewanżu za styczniowe spotkanie, w którym ulegli 0:1 i była to dla nich pierwsza porażka z Burnley od 2016 roku.

Kursy bukmacherskie na mecz Burnley – Liverpool

STS: Burnley – 8.75, remis – 6.00, Liverpool – 1.30
Betfan: Burnley – 8.40, remis – 6.00, Liverpool – 1.30
Fortuna: Burnley – 8.40, remis – 6.50, Liverpool – 1.30
Etoto: Burnley – 9.60, remis – 6.60, Liverpool – 1.30
NobleBet: Burnley – 11.50, remis – 7.00, Liverpool – 1.30
Superbet: Burnley – 10.00, remis – 6.25, Liverpool – 1.30
PZBuk: Burnley – 9.00, remis – 6.00, Liverpool – 1.28
Totalbet: Burnley – 9.80, remis – 6.60, Liverpool – 1.30
Betclic: Burnley – 9.00, remis – 6.20, Liverpool – 1.30
LVBet: Burnley – 9.75, remis – 6.25, Liverpool – 1.28

Burnley – Liverpool. Kiedy mecz? Gdzie oglądać?

Mecz w środę, 19 maja. Początek o godzinie 21:15. Do obejrzenia na sportowych kanałach Canal+.

Przypominamy, że bezpłatne transmisje wielu wydarzeń sportowych (m.in. Ekstraklasa, La Liga, Bundesliga, Serie A, Ligue 1, Wimbledon, Roland Garros, US Open, Australian Open i wiele więcej) można też oglądać na stronach legalnych firm bukmacherskich. Transmisje są bardzo wysokiej jakości, a dostęp do nich jest bezpłatny i całkowicie legalny. Jest to ciekawa alternatywa dla płatnych kanałów telewizyjnych. Informacje o tym jakie wydarzenia transmitują poszczególni bukmacherzy znajdziesz tutaj: TRANSMISJE SPORTOWE NA STRONACH BUKMACHERÓW.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *